Jakość żywności ekologicznej

Żywność ekologiczna to nie jest żywność z „czystych ekologicznie terenów”, jak próbują nam wmówić niektórzy producenci. Położenie gospodarstwa ekologicznego w nieskażonym środowisku jest tylko jednym z wielu kryteriów oceny, jakiej poddawane są gospodarstwa rolne ubiegające się o certyfikat EKO.

Żywność ekologiczna to żywność wyprodukowana i przetwarzana metodami ekologicznymi, w gospodarstwach i przetwórniach certyfikowanych i regularnie (rokrocznie) kontrolowanych przez upoważnione do tego jednostki certyfikujące. Takie produkty są coraz częściej oznaczone unijnym symbolem „Rolnictwo ekologiczne”. Zawsze powinna znaleźć się na nich informacja o jednostce certyfikującej. Produkty „prosto od chłopa”, „naturalne”, „bez konserwantów”, „z najczystszych terenów Polski”, jeśli nie posiadają odpowiedniego certyfikatu, nie są produktami ekologicznymi.

Wśród najważniejszych i najczęściej wymienianych zasad ekologicznej produkcji są: zakaz używania chemicznych środków ochrony roślin, nawozów sztucznych, organizmów genetycznie modyfikowanych, a w produkcji zwierzęcej pasz przemysłowych, antybiotyków, stymulatorów wzrostu, itd. W rolnictwie ekologicznym chodzi jednak o coś więcej niż tylko regulowane ustawą zakazy i ograniczenia, są one jedynie konsekwencją powrotu do naturalnych metod gospodarowania, wykorzystujących siłę tkwiącą w przyrodzie. Naczelną zasadą ekologicznej produkcji jest równowaga paszowo-nawozowa i bioróżnorodność. W największym uproszczeniu oznacza to, że hodowane tu zwierzęta spożywają paszę wyprodukowaną w tym samym gospodarstwie, a więc także ekologiczną, a nawóz „produkowany” przez te zwierzęta jest wykorzystywany do użyźniania gleby pod produkcję roślinną. Aby ten system sprawnie funkcjonował konieczna jest różnorodność gatunków roślin i zwierząt, przy zachowaniu odpowiednich proporcji, jeśli chodzi o ich liczebność. W przeciwnym razie łatwo o zachwianie tej równowagi.

Parę powodów , dla których warto wybrać żywność ekologiczną.

* Żywność ekologiczna jest coraz powszechniej doceniana i poszukiwana ze względu na jej wartości biologiczne jak i walory smakowe. Dzięki naturalnemu procesowi produkcji jest wolna od pozostałości środków chemicznych oraz sztucznych dodatków. Ostatnie badania szwajcarskiego instytutu naukowego FiBL wykazały na przykład, że warzywa i owoce ekologiczne zawierają znacznie więcej antyoksydantów niż te z produkcji konwencjonalnej, warzywa liściaste zawierają do 40% mniej szkodliwych dla organizmu azotynów, i aż 550-700 razy mniej pestycydów! Rolnictwo ekologiczne to także renesans zapomnianych, a niezwykle cennych gatunków roślin i zwierząt, np. orkiszu czy kur zielononóżek kuropatwianych. I powrót zapomnianych smaków.
* Już dawno słusznie zauważono, że pożywienie ma bezpośredni wpływ na zdrowie oraz, że pokarm słabej jakości lub też całkowicie pozbawiony składników odżywczych może być szkodliwy dla zdrowia. Np. może powodować złe samopoczucie, brzydki wygląd cery, otyłość, czy inne choroby powstające na tle wadliwego żywienia. Dzieje się tak wówczas, kiedy nie dostarczamy organizmowi składników odżywczych, a jedynie coś, co zapycha żołądek i w ten sposób zaspokaja uczucie głodu. Dotychczasowe wyniki badań wykazały, że ekoprodukty z rolnictwa ekologicznego zawierają więcej witamin, składników mineralnych, fruktozy, skrobi, białka i tzw. suchej masy w porównaniu z żywnością pochodzącą z upraw konwencjonalnych.
Na przykład w małych główkach kapusty ekologicznej w 100g surowca jest ok. 96mg witaminy C, natomiast w kapustach intensywnie nawożonych tylko 49mg.

* Ekoprodukty zawierają mniej metali ciężkich, azotanów, aflatoksyn i pozostałości pestycydów. Ich zawartość jest znacznie poniżej dopuszczalnych norm lub nie jest wykrywalna. * Ale żywność pochodząca z rolnictwa ekologicznego wyróżnia się przede wszystkim walorami smakowymi.

* Jednocześnie warzywa i owoce uprawiane w gospodarstwach ekologicznych bywają czasem mniejsze od tych uprawianych metodą konwencjonalną, mają gorszy wygląd, nie są tak kolorowe i dorodne. Żywność taka nie zawsze jest ładna, ale wyprodukowana w sposób przyjazny dla środowiska i zdrowia.

* Wszyscy kiedyś staliśmy przed sklepową półką zastanawiając się, który produkt wybrać. Są przecież tak ładnie opakowane, kolorowe, zachęcające. Czy wiesz, że do produkowanej żywności dodaje się kilka tysięcy środków chemicznych? Czy wiesz, że w opakowaniach zawarte jest jeszcze więcej tysięcy związków chemicznych? Jasne, iż zdecydowana większość owych środków nie jest szkodliwa. Setki laboratoriów na naszej planecie dzień i noc pracuje, abyśmy jedli ze smakiem i nie chorowali (...).
No właśnie... Te liczne substancje chemiczne nie powodują oczywiście zatrucia od razu po spożyciu danego produktu. Dopuszczalna ilość dodatków chemicznych do żywności jest określana przez ścisłe normy. Jednak w dłuższym okresie czasu substancje te odkładają się w Twoim organizmie w coraz większym stopniu, aż w końcu powodują gorsze samopoczucie a nawet chorobę. Gdy wiele lat temu określano normy zawartości tych substancji w produktach spożywczych, ludzie nie wiedzieli jakie będą skutki spożywania tych substancji przez kolejnych 20 czy 30 lat. W wyniku tego, dodatki chemiczne są wszechobecne w różnorakich produktach spożywczych. Wystarczy przejżeć skład kilku wybranych produktów ze sklepowej półki, aby zobaczyć co znajduje się w tych produktach i przekonać się, że z pewnością nie jest to żywność ekologiczna.

Oto niektóre z najczęściej stosowanych dodatków chemicznych:

- substancje konserwujące,
- substancje wzmacniające smak, np. wszechobecny glutaminian sodu,
- sztuczne barwniki,
- regulatory kwasowości, np. kwasek cytrynowy (nie ma nic wspólnego z naturalnym sokiem z cytryny),
- substancje poprawiające konsystencję produktu (np. zagęszczacze) i spulchniające

Ale to nie wszystko... Sprawa była by całkiem prosta, gdyby dało się po prostu nie kupować produktów zawierających powyższe dodatki chemiczne. Czy jednak zawsze na produkcie jest napisane, że zawiera on te szkodliwe substancje? Oto co na ten temat w książce Kuchnia weganki pisze Lidia Aleksandra Szadkowska:
(...) niektóre produkty nie mają podanego dokładnego składu na opakowaniu. Spotkałam się kilkakrotnie z tym, że na etykiecie nie było napisane, że produkt zawiera glutaminian sodu lub kwasek cytrynowy. Ale po spróbowaniu wyczuwałam delikatny posmak polepszacza smakowego lub kryształki kwasku cytrynowego. Na przykład: bulion wegetariański czy czerwony barszczyk wegetariański w słoiczkach. Jest tylko napisane: przyprawy, a nie są one wyszczególnione. Lepiej nie kupować takich produktów, bo przeważnie zawierają polepszacz.
Jak widać zatem, producenci próbują ukrywać prawdę o składzie produktów, nazywając szkodliwe dodatki chemiczne "przyprawami". A jak mają się do tego dostępne w paczkach, "gotowe" przyprawy ziołowe? Zioła są przecież zdrowe! Zobacz jednak co pisze autorka Kuchni weganki:
Czasem na opakowaniach przypraw /kupowanych zwłaszcza w torebkach foliowych/ nie jest podany skład w ogóle, a sprzedawcy nie zawsze wiedzą, co wchodzi w skład tych ziół. Często twierdzą, że nie ma w nich żadnych dodatków, a jednak jest tam zawarty ulepszacz smakowy.